Sezon zimowy w Galerii Młodych rozpoczniemy interesującą wystawą obrazów Jadwigi Maj. Artystka jest absolwentką Wydziału Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom obroniła w Katedrze Kolorystyki u prof. Antoniego Haski (1987). Zajmuje się projektowaniem grafiki wydawniczej, ilustracją książkową, malarstwem akrylowym i pastelowym. Od wielu lat pracuje jako pedagog dzieląc się swoimi pasjami malarskimi i projektowymi z młodzieżą, zaszczepiając w niej chęć rozwijania zdolności plastycznych i zainteresowanie sztuką.

“Skarabeusz”
„Moje przestrzenie” to kolejna autorska wystawa Jadwigi Maj. Grudniowa ekspozycja zawiera cztery cykle: „Pamięć”, „Czas”, „Spokój i cisza” oraz „Pustynia”. Już tytuły wprowadzają nas w tematykę i klimat obrazów. Artystka nieustannie poszukuje nowych sposobów ukazania tego, co często niezauważalne i nieuchwytne. Subtelne kolory, przenikając się wzajemnie w delikatny sposób, nadają jej pracom oniryczny charakter. W obrazach z cyklu „Pamięć” odwołuje się do odległych, ukrytych głęboko w podświadomości wspomnień. Fragmenty rzeczywistości przeplatają się motywami drzemiącymi w wyobraźni artystki. Nici w obrazach cyklu „Czas”, niczym kokony ukryły w kosmatych wnętrzach obiekty, często nawiązujące do symboliki ze świata kultury i sztuki.

“Rój”
Seria prac „Pustynia” opowiada charakterystycznymi krajobrazami o odległych i jakże dla nas egzotycznych miejscach W obrazach inspirowanych słonecznym żarem, jałowymi piaskami pustyni, fragmentami arabskich osad, również odnajdujemy intrygujący świat wyobraźni ich autorki. W cyklu „Spokój i cisza”, w królestwie wody, spotykamy ujarzmiony, uchwycony w bezruchu żywioł. Otwarta przestrzeń, balansująca na pograniczu abstrakcji i figuracji, sprzyja kontemplacji i metafizycznym refleksjom o sensie bytu, ukazuje stabilny i uporządkowany świat. Kompozycje, układy płaszczyzn i ich kolorystyka, powodują, że ogarnia nas spokój. Spacerujemy po miejscach, które nas odprężają, dają ukojenie, niosą wewnętrzną harmonię.

“Susza”

Zdjęcia z wernisażu: Jolanta Kogut, Stanisław Maj, Mateusz Maj
Elwira
Byłam i widziałam, szczególnie spodobała mi się “susza” w miodowej tonacji i cykl wspomnieniowy. Gratuluję artystce.
lawa
wITAM .NIE TYLKO OBRAZY J.MAJ KTORE RECENZOWANE SA WE WSTEPIE – GODNE niech beda UWAGI…CISZA I SPOKOJ ,INTRYGUJACA KOMPOZYCJA,OSZCZEDNOSC A ZARAZEM BOGACTWO JAKIE NIOSA WYWOLUJAC EMOCJE- DLA MNIE ZAISTNIALY OBRAZEM Z CYLKU ,,MORSKI SUPEL,,.TA JAKZE SPOKOJNA KOMPOZYCJA POKAZUJE KIERUNEK ZUPELNIE INNY NIZ CZESTO OGLADAMY NA WYSTAWACH ..JEST COS NOWATORSKIEGO W PLASZCZYZNIE ODCIENI ,BARW MORZA -CISZY MALARSKIEJ ktora przerywa DOMINANTA-REALISTYCZNIE ,,ZWIAZANY ,,PRZEZ ARTYSTKE W DOLNYM ROGU OBRAZU ,,SUPEL,,.BYC MOZE TYM NIESAMOWICIE INNYM OBRAZEM ARTYSKA CHCE NAM POWIEDZIEC,,NIC CO WYDAJE SIE PROSTE NIE JEST LATWE,,…PROSTE W ROZUMIENIU SPOKOJNE -SPOKOJNE JAK MORZE KTORE APLĄ pieknego lazurowego koloru ,,rozlozyla,, artyska przed naszymi oczami.Byc moze ktos inny dostrzeze ow ,,supel,,jako zacumowanie pewnych przeslan jakie niesie zycie w delikatnie zarysowanym porcie..byc moze ktos inny,, poczuje ,, jedynie wspomnienie slonca ,morza i swoich wyjatkowych wakacji…zatem interpretacji niech kazdy podejmie sie sam-najwazniesze jednak ,niech pozostanie to ,ze tego obrazu nie mozemy zwiedzajac wystawe pominac:)pozdrawiam autorke:)Matilde von K.
paolista
artystką nie jestem, ale jestem pod wrażeniem obrazu “Rój”- dwa z pozoru odległe swiaty i społeczności, ktore na razie wchodzą sobie w kolizję ale przecież przestrzeń nie jest nieograniczona, a oba sie robudowują i są w ciągłym ruchu , poruszyla mnie dynamika tej pracy