O galerii

Data: 5 grudnia 2007. Autor: Dorota Ryn.
Kategoria: .


Galeria Młodych w Zajeździe Kościuszkowskim
Nowa przestrzeń dla przygody ze sztuką

Centrum Kultury „Dworek Białoprądnicki”, otwierając w czerwcu tego roku Zajazd Kościuszkowski, wzbogaciło się o nowe, od dawna bardzo potrzebne pomieszczenia. Jednym z nich jest galeria sztuki nazwana „Galerią Młodych”. Mieści się ona w odrestaurowanych i znacznie rozbudowanych piwnicach. Galerię tworzą dwie sale ekspozycyjne, mała i duża, o powierzchni prawie 80 m2. Sala mała – kameralna, połączona z większą kamiennym łukowym przejściem, zachowała charakter średniowiecznej niszy, zamkniętej ceglano-wapiennym, kolebkowym sklepieniem, przechodzącym równocześnie w lekko „pokłonione” ku sobie ściany. Sala duża jest niewysoka, chociaż przestronna. W swoim wnętrzu eksponuje obszerne fragmenty kamiennych powierzchni wspaniale współgrających z gładkimi białymi płaszczyznami nowych ścian. Miejsce to pozwala na odnalezienie spokoju, harmonii i wyciszenia, a to niewątpliwie sprzyja obcowaniu ze sztuką, skłania do pogłębionych refleksji, a nawet metafizycznych podróży. Kolorystyka całej galerii utrzymana jest w naturalnych barwach ziemi. Sprawia wrażenie ciepłego, jasnego i przyjaznego wnętrza. Klimat ten wspomaga właściwie dobrane oświetlenie.

Powodów do odwiedzenia Galerii Młodych w Dworku Białoprądnickim nie zabraknie. Przed Galerią stoi bowiem zadanie promowania twórczości przede wszystkim artystów młodego pokolenia, zwłaszcza związanych z Krakowem, choć nie wyłącznie. Galeria zamierza otworzyć swoje drzwi dla tych twórców, którzy zaczynają stawiać pierwsze odważne kroki w świecie sztuki, i prezentować ich twórczość szerszej publiczności. Obok bardziej tradycyjnych form, warto zwrócić uwagę na często pomijane i niedoceniane nowe estetyki, po które sięgają właśnie twórcy młodszego pokolenia, niekoniecznie też wywodzący się z renomowanych uczelni artystycznych. W salach ekspozycyjnych równie chętnie będzie promowana niebanalna twórczość artystów dotkniętych różnym stopniem niepełnosprawności. Okazjonalnie eksponować będziemy prace dzieci i młodzieży, zazwyczaj ukazujące otaczającą rzeczywistość w sposób najbardziej spontaniczny, radosny, a przez to zachwycający. Oczywiście w Galerii nie powinno zabraknąć dzieł stworzonych przez utalentowanych artystów pokolenia, które nie pozostało bez wpływu na tzw. młodych twórców. Pojawią się zatem wystawy prac „Mistrza i jego uczniów”. Oprócz funkcji wystawienniczej Galeria Młodych włączy się w wiele form edukacji artystycznej realizowanych od dawna przez Dworek Białoprądnicki, a także podejmie i rozwinie inne, wzbogacając propozycje dla młodego pokolenia. Poprzez plastyczne zabawy, konkursy i spotkania nadal będziemy przybliżać i oswajać ten wyjątkowy i fascynujący, często magiczny świat, tak naprawdę istniejący od zawsze tuż obok i w każdym z nas. Odkryjemy także wiele nowych tajemniczych ścieżek sztuki, po których przechadzają się młodzi artyści, poszukując swojego miejsca na ziemi.

Galeria w dniu uroczystego otwarcia Zajazdu Kościuszkowskiego zaprezentowała już swoją pierwszą inauguracyjną wystawę. Była to ekspozycja kilkudziesięciu fotografii dokumentujących odbudowę Zajazdu. Autor zdjęć – Jan Gajoch, wkładając wiele serca w prace związane z odrestaurowaniem obiektu, systematycznie utrwalał w kadrach „narodziny” tego miejsca. Jednocześnie w małej sali mogliśmy obejrzeć interesujące i nastrojowe fotografie Radosława Molskiego, ukazujące główny budynek Dworku Białoprądnickiego o różnych porach dnia i roku.


“Wspomnienie”, Joanna Styrylska

Obecnie przygotowujemy wystawę prac plastycznych młodej artystki związanej z krakowskim środowiskiem artystycznym. Joanna Styrylska jest zeszłoroczną absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, od roku pracuje na Wydziale Grafiki tej uczelni jako asystentka w Pracowni Rysunku prof. Janusza Karwackiego. Kilka tygodni temu została uhonorowana stypendium twórczym Prezydenta Miasta Krakowa. Swoje plastyczne pasje realizuje poprzez malarstwo sztalugowe – głównie akrylowe, olejne oraz kolaż. Zajmuje się także grafiką warsztatową, zwłaszcza litografią, fotografią artystyczną, rysunkiem i projektowaniem graficznym. Wernisaż prac tej zdolnej artystki planujemy na początek października.

Ta jesienna ekspozycja pozwoli zapoznać się z bogatym cyklem kolaży Joanny Styrylskiej. Nieprzypadkowo obrazy te zagoszczą w naszej Galerii jako pierwsze w nowym sezonie działalności Dworku Białoprądnickiego. Joanna Styrylska, jak każdy twórca, zwłaszcza młody, nieustannie eksperymentuje, sięgając do różnych form plastycznych. W jej kolażach spotykają się wszystkie drogi twórcze, którymi do tej pory poruszała się w świecie sztuki. Opowiada o swoich kolażowych poszukiwaniach z ogromną pasją:


“Lola”, Joanna Styrylska

„Tworzę kolaże złożone z obrazu w obrazie, z pojęcia iluzji, z wieloznaczności widzenia. Interesuje mnie problem piętrzących się odbić, nawarstwiających się reprodukcji. Pracując nad kolejnym kolażem, używam gotowych obrazów, zdjęć i wycinków z gazet. Bardzo starannie dobieram i selekcjonuję zebrany materiał. W ten sposób powstaje „baza”, do której dodaję trochę intuicji, wyobraźni i humoru. Pierwiastek humorystyczny jest dla mnie bardzo ważny. Kolaż pozwala mi na uchwycenie opowieści i historii ze świata realnego w moim prywatnym zwierciadle. W tym obrazie intuicyjnie spotykamy prawdę i ironię. Lubię, kiedy zacierają się granice. Kiedy Rzeczywistość i Absurd rywalizują ze sobą. Max Ernst, francuski artysta związany z nurtami dadaizmu i surrealizmu, mawiał, że największą potrzebą umysłu jest radość, jaką się odczuwa przy każdej udanej metamorfozie. Cóż innego mógł mieć na myśli, jeśli nie kolaż właśnie! Kolaż pojawia się nagle, czasem przez przypadek, nieoczekiwanie przybiera sobie tylko znaną formę. To niewinne małe objawienie sprawia, że tak często wracam do tej techniki”.

Obcowanie z kolażami Joanny Styrylskiej pozwala na zanurzenie się w jej twórczym świecie, który na chwilę otwiera przed nami nową, fascynującą rzeczywistość. Artystka, bawiąc się swobodnie tą formą sztuki, nie narzuca odbiorcy jednoznacznej opowieści, pozostawia mu wybór. Poruszając różne pokłady naszej wrażliwości, daje możliwość subiektywnej interpretacji.



“Myślał indyk o niedzieli a w sobotę łeb ucięli”, Joanna Styrylska

Przed Galerią długa i interesująca droga. Droga, na której z pewnością spotkamy wielu utalentowanych artystów, owładniętych pasją tworzenia swojego barwnego świata i pragnących podzielić się nim z innymi ludźmi. Zapewne tym bardziej wzbudzi on nasze zainteresowanie, im większą będzie niespodzianką i zaskoczeniem. I tego właśnie życzymy i artystom, i odbiorcom ich sztuki – zawsze mile widzianym gościom Galerii Młodych w Dworku Białoprądnickim.

tekst: Dorota Ryn, gospodarz Galerii Młodych

1 komentarz.

Aleksander

Comment @ 14 marca 2009.

Jestem ZAFASCYNOWANY Galerią i miejscem (w którym jeszcze nie byłem…i nawet nie wiem jak tam trafić:)))… ale postaram się zobaczyć… może na wystawie Eugeniusza Molskiego? GRATULUJĘ !!!!!!!

Skomentuj

Nick i e-mail są polami obowiązkowymi. E-mail nie jest udostępniany osobom trzecim.