Data: 31 sierpnia 2010. Autor: Malgorzata Wasilewska.
Kategoria: Archiwum wystaw.
Do widzenia wiosno , witaj lato…
Kto nie marzy o urlopie i letniej przygodzie o wyprawach z plecakiem w znane i w nieznane ?
Aby na nowo odkryć , dotknąć i zachwycić się tajemnicą cudu, jakim jest nasz świat a później zamknąć go w ramy obrazu.
INTERPRETACJE – improwizacje
W Galerii Młodych 13 maja została otwarta niezwyczajna wystawa malarstwa. Na wystawie pojawiły się kwiaty, pejzaże, portrety i abstrakcyjne kompozycje.
Prace wykonane w różnych technikach plastycznych (olej, akwarela, pastel, ołówek, technika własna). Powstawały one w ciągu ostatniego roku w Pracowni Plastycznej dla Dorosłych pod kierunkiem artystki rzeźbiarki Elżbiety Jaros-Wasilewskiej.
Zawirowały wielobarwne kompozycje ,zapachniały słońcem i zatrzymały na chwile spojrzenia zwiedzających wprowadzając ich w klimat nadchodzącego lata.
A WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ OD MARZEŃ …
Nie ma granicy wieku, by móc działać , tworzyć , wypowiadać się w różnorodnej formie artystycznej. Jeśli jest to naszym marzeniem. Niepotrzebny dyplom, aby szukać i wrażliwie odbierać piękno tego, co otacza nas, we wszystkich barwach tęczy i odcieniach szarości. Trzeba tylko poczuć tę magię i zatrzymać ją na płaszczyźnie lub uformować w przestrzeni .
Kilkanaście lat temu jeszcze w oficynie wschodniej Dworku Białoprądnickiego, gdzie mieściło się Studio Plastyczne dla dzieci i młodzieży, nieśmiało powstała pracownia dla „dorosłej młodzieży”.
“… Czy moglibyśmy też przychodzić do pracowni i spróbować swoich sił ? …” zapytała jedna z mam dzieci uczestniczących w zajęciach. I tak to się zaczęło…
Pod kierunkiem dwóch plastyczek , Anny Podczaszy i Elżbiety Jaros-Wasilewskiej, utworzyła się grupa młodych, zdolnych , gniewnych z pasja w sercu . Pracownia dla Dorosłych uczestników – teraz już „małolata” – ma na swoim koncie kilkanaście wystaw indywidualnych i zbiorowych-uczestniczyła w wielu plenerach plastycznych oraz imprezach kulturalnych. Przewinęło się przez pracownię wiele ciekawych osobowości o rożnych profesjach i zainteresowaniach . Zdarzają się również pasjonaci, którzy działają twórczo kilka a nawet kilkanaście lat – w pracowni i poza nią – rozwijając swój talent i osobowość artystyczną . Ania, Kasia ,Monika, Gosia, Andrzej ,Jasia ,Danusia ,Alicja i cały szereg innych wspaniałych „mistrzów”, realizują swoje twórcze marzenia, pomysły w różnorodnych dziedzinach plastycznych.
Ludzie czasem bardzo różni od siebie, doskonale potrafią się ze sobą porozumiewać ; w pracowni,
w plenerze, na co dzień – ponieważ posługują się tym magicznym językiem jakim jest sztuka…
Od trzech lat pracownia dla dorosłych posiada „atelier” w Zajeździe Kościuszkowskim. Artyści-pasjonaci mogą tu dalej rozwijać skrzydła. Praca twórcza jest bowiem niezgłębioną tajemnicą każdego człowieka. Pragniemy ją razem poznać i zagrać pod batutą pędzla i dłuta… i tak trzymać.
Lato w pełni, gorące słońce zaspokoiło najbardziej wybrednych i spragnionych jego promieni i co dalej…?
Data: 6 marca 2008. Autor: Dorota Ryn.
Kategoria: Archiwum wystaw.
“PRZENIKAJĄCE FORMY”

“Tulipany” – olej
Nieprzypadkowo początkiem wiosny w Galerii Młodych gościło malarstwo Elżbiety Łazowskiej. Zainteresowania autorki koncentrują się bowiem szczególnie w świecie natury, którą artystka ukazuje w obrazach bardzo subtelnie i poetycko. Przyroda przedstawiona jest w sposób hiperrealistyczny, co powoduje, że podpatrujemy ją w wyjątkowej i niecodziennej formie. Wybrane z otaczającego świata kadry cechuje doskonała kompozycja i subtelna paleta barw, dopełniająca wrażenie, jak nietrwałe i delikatne jest przemijające piękno natury. Na wystawie prezentowane były duże obrazy olejne, pastele, a także kilka prac na papierze czerpanym. Te ostatnie to fragment swoistego zielnika, który zdaje się jeszcze pachnieć i przypominać o ulotnych melancholijnych chwilach minionego lata zatrzymanego z czułością i artyzmem w plastycznym dziele.
Elżbieta Łazowska jest także poetką. Swoje prace na wystawie w Zajeździe Kościuszkowskim wzbogaciła malarstwem słowa. Wybrane wiersze nawiązywały do przedstawionych obrazów, jednak ich najgłębsza treść, w kontekście bujnie rozwijającej się przyrody, dotykała bardzo osobistej sfery życia ich autorki.